Kontakt Ostatnio szukane Strona główna na górę strony

imieniny obchodzą: Konstancja, Emilia, Julian      piątek, 19 sierpnia 2022         

Gabinet kosmetyczny Kraków

Tajemnicza "Strefa T"

Dla niewtajemniczonych nazwa co najmniej zagadkowa, ale dla wszystkich dbających o swój wygląd zewnętrzny „STREFA T” może stać się sennym koszmarem. Cóż to takiego ta „STREFA T”?

Z kosmetycznego punktu widzenia do „STREFY T” należą: czoło, nos i broda. Te partie twarzy kiedy popatrzymy na nie jako na jedną całość zlewają się w kształt litery T. Z racji budowy skóry na tym obszarze występuje duża ilość gruczołów łojowych. „STREFA T” nazywana jest również rynną łojotokową  (pozostałe takie miejsca na skórze to okolice mostka i międzyłopatkowa). Tak więc zupełnie naturalnym zjawiskiem jest, że czoło, nos i broda zazwyczaj się przetłuszczają  co my odbieramy jako „świecenie się” tych partii twarzy. Przy cerze normalnej ilość wydzieliny łojowej w „STREFIE T” jest wystarczająca dla właściwego spełniania funkcji skóry, a jednocześnie brak jest widocznego efektu świecenia. Przy cerze mieszanej – najczęściej spotykanej -  „T” wykazuje zwiększoną produkcję sebum,  co przekłada się na uporczywe świecenie się, widoczne poszerzone pory skóry. Równocześnie w cerze mieszanej policzki są zwykle normalne lub suche. Przy cerze tłustej „T” ginie w ogólnej nadprodukcji łoju na całej skórze twarzy. 
 
Reasumując : kiedy mówimy o pielęgnacji „STREFY T” zazwyczaj chodzi o cerę mieszaną.

Jest to bardzo niewygodny w pielęgnacji rodzaj cery: wymaga de facto dwóch różnych sposobów pielęgnacji. Na szczęście współczesna kosmetologia oferuje nam obecnie preparaty służące do równoczesnej pielęgnacji skóry normalnej/suchej i przetłuszczającej się, które w żaden sposób nie zaburzają potrzeb każdej z nich. Niestety dla większości osób o cerze mieszanej problemy ze „STREFĄ T” przesłaniają całkowicie potrzeby policzków. Dodatkowo chroniczna wręcz chęć pozbycia się świecenia skóry skłania do sięgania po preparaty silnie odtłuszczające, często na bazie alkoholu. I tutaj dopiero zaczyna się problem.

Prepararaty te powodują:

-        po pierwsze : w obszarze cery suchej/normalnej nadmierne przesuszenie i ściąganie naskórka (odczucia subiektywne: ściąganie, napinanie, pieczenie, wrażenie jakby skóra zmniejszyła się o jeden rozmiar), zdarza się że pojawia się rumień naczyniowy

-         po drugie : w „STREFIE T” reaktywny łojotok, czyli wzmożona praca gruczołów łojowych.

        
W efekcie otrzymujemy cerę podrażnioną, szorstką, w „STREFIE T” o pogrubionym często łuszczącym się naskórku (podkład nie trzyma się na takiej skórze – jest widoczny), o szarym kolorycie. Zamiast lepiej jest coraz gorzej – typowe błędne koło.

N
ależy pamiętać że skóra jest naszym największym organem, który ma spełniać dla reszty organizmu wiele ważnych funkcji. Fakt iż w „STREFIE T” występuje zwiększona w porównaniu z innymi partiami twarzy ilość gruczołów łojowych ma głęboki fizjologiczny sens. Dlatego nie wolno gwałtownie jej odtłuszczać – normalizacja pracy gruczołów łojowych musi iść w parze z właściwym nawilżeniem i natłuszczeniem. Odradzam stanowczo preparaty odtłuszczające i wysuszające. Proszę szukać preparatów dla cery mieszanej, takich które same rozpoznają czy nakładamy je na partię skóry suchą czy tłustą. Polecam balsamy i kremy o działaniu normalizującym pracę gruczołów łojowych a równocześnie nawilżającym przesuszony naskórek. Można skorzystać z preparatów z kwasami AHA które będą miały pozytywny wpływ na procesy rogowacenia naskórka i nawilżenia głębszych warstw skóry. O ulubionych przez dermatologów sterydach i antybiotykach nawet nie wspominam – pielęgnacja „STREFY T” jest problemem natury kosmetycznej i tak z całą powagą należy go traktować.  

„STREFA T” jest czymś z czym trzeba nauczyć się żyć dzięki właściwej pielęgnacji. Seria zabiegów w gabinecie kosmetycznym poprawi stan skóry, doprowadzi do właściwego przebiegu procesów w skórze, ale utrzymanie się osiągniętych efektów jak zawsze pozostaje w waszych rękach czyli po raz kolejny: regularna właściwa pielęgnacja i wizyty kontrolne w gabinecie – nawet tylko po to żeby fachowiec mógł ocenić stan skóry i zapobiec nawrotowi kłopotów poprzez zmianę zestawu stosowanych kosmetyków.




Przeglądasz: Gabinet Kosmetyki Lekarskiej Kraków » Artykuły prasowe » Tajemnicza "Strefa T"


Drukuj
manicure pedicure
Opinie Klientów
Mam na imię Bożena, 56 lat i od 3 lat korzystam z usług Gabinetu Kosmetyki Lekarskiej Anny Drobny w ...
» Dodana przez: Bożena z Krakowa

» Przeczytaj całą opinię

» Zobacz wszystkie

» Dodaj opinię
Szukaj na stronie



Złota myśl
"Panie Edison, dlaczego nie rezygnuje pan po 5000 porażek?”, Edison: „Młody człowieku, nie rozumie pan, to nie porażka. Znalazłem tylko 5000 sposobów, które nie działają. Dzięki czemu jestem o 5000 prób bliżej rozwiązania"

T.Edison

Newsletter
E-mail:








Honorujemy karty płatnicze:

karty płatnicze
na górę
© 2009 Copyright by Gabinet Kosmetyki Lekarskiej Anny Drobny Kraków, Opracowanie strony ITB Vega
W naszej ofercie: epilacja, mezoterapia frakcyjna, cryolift, mikrodermabrazja diamentowa, mikropigmentacja, depilacja, peelingi dermokosmetyczne, oczyszczanie skóry, zabiegi lecznicze: trądzik, cellulite, naczynka, blizny, rozstępy. Kosmetyka laserowa/IPL: leczenia trądzika, zamykanie naczynek, usuwanie przebarwień, fotoodmładzanie, depilacja laserowa.
Kraków, ul. Juliana Fałata 11, tel. 697-687-600